Treść artykułu

O coachingu i nowych trendach w leadershipie

Redakcja: Jak długo zajmuje się Pan coachingiem? Jak to się stało, że zaczął się Pan tym zajmować? Marek Rudziński: Z wykształcenia jestem psychologiem. Mam 28 lat doświadczeń w pracy psychologicznej, z czego od 1991 roku zajmuję się pracą dla dużych organizacji. Samym coachingiem zajmuje się od 1996 roku. Prowadzę go przede wszystkim dla top executive na poziomie c-level, jak i dla middle management, ale również zdarza mi się prowadzić coaching dla account managerów i dla managerów liniowych. Korzystają z niego również eksperci oraz specjaliści zatrudnieni w organizacjach. Współpracuję z różnymi ośrodkami szkoleniowymi na świecie. Przede wszystkim ze Stephenem Gilliganem i Robertem Diltsem, którzy wprowadzają nową jakość do tej dziedziny, czyli coaching generatywny.

Co wyróżnia to podejście?

Bazą dla coachingu generatywnego jest zdolność do utrzymywania takich stanów umysłu, w których jesteśmy bardziej inteligentni i bardziej sprawni w swoim myśleniu oraz działaniu. Jesteś tak dobry, jak stan w którym jesteś. Nawet, jeśli posiadasz wiele umiejętności i jesteś kompetentny w danej dziedzinie, a jesteś w złym stanie, jesteś spięty, przestraszony, to kompetencje, umiejętności oraz wiedza nie przedostaną się na zewnątrz. Twoja skuteczność będzie ograniczona zawsze przez stan, w jakim twój umysł w danym momencie się znajduje. W związku z powyższym, jeżeli znasz już wszystkie techniki, odpowiednie i właściwe sposoby myślenia, to nadszedł czas by zadbać o generatywny stan umysłu. Dopiero wtedy masz dostęp do zasobów i do swojego potencjału intelektualnego. Twoje emocje działają na twoją korzyść, a nie przeciwko tobie. Zanim wygrasz grę zewnętrzną, musisz wygrać grę wewnętrzną. O tym wie każdy sportowiec, który rozumie, że trzeba ćwiczyć i trenować umiejętności. Ma również świadomość, że przed ważnymi zawodami trzeba umieć utrzymać spokój umysłu, pasję i wolę walki. Taki stan umożliwia ustawienie własnej percepcji w sposób pozwalający zauważyć wszystkie sygnały, konieczne do osiągnięcia zwycięstwa. Na tym skupia się coaching generatywny.

Jak wiedza psychologiczna wykorzystywana jest w świecie biznesowym?

Przede wszystkim jest to wprowadzanie zmian w sposobach myślenia ludzi, którzy tymi organizacjami zarządzają i w nich pracują. Temat skuteczności ludzi w organizacjach i w ich pracy zawsze był kluczowy, kiedy proszono mnie o interwencje czy pomoc. Stąd naturalna droga od treningów przez konsultacje do coachingu, czyli pomaganiu ludziom we wdrażaniu zmiany w zachowaniu i w sposobie myślenia, aby być bardziej efektywnym. W organizacjach biznesowych efektywność przekłada się na zysk.

Kim są Pana klienci i z jakiego typu sprawami przychodzą na coaching?

Na przykład, osoba doświadcza problemu i decyduje się na aktywne poszukiwanie pomocy w jego przekroczeniu i rozwiązaniu. Jest to sytuacja coachingu interwencyjnego. Czasami jest to decyzja jego przełożonego, który zauważa problem i prosi o pomoc dla swojego pracownika.

W innym przypadku, klient jest zadowolony ze swoich działań, natomiast chciałby działać jeszcze lepiej i doskonalić swoje umiejętności. Potrzebuje poznać swoje silne strony i budować na nich, a nie na słabościach. Wtedy wykorzystuję coaching rozwojowy. Takie podejście jest aktualnie bardzo mocno wspierane przez amerykańskich psychologów, którzy mówią „postaw na swoje silne strony”. Jest to strategia sukcesu. Jeżeli klient tylko poprawia swoje słabości, wówczas stosuje strategię unikania porażek. Każdy z nas ma jakąś silną stronę, cechę, zdolność. Dobrze jest ją poznać i budować na niej swoje kompetencje, skuteczność oraz karierę zawodową. Poprawianie błędów i tylko błędów jest próbą bycia jedynie przeciętnym w danym obszarze. Strategią główną powinno stać się poszukiwanie sposobów na rozwijanie własnych talentów.

Trzecia wersja, to coaching zmiany. Ten rodzaj coachingu może być prowadzony w sytuacji zmiany zawodowej. Na przykład, jeżeli osoba była świetnym sprzedawcą i doskonale umiała rozmawiać z klientem, prowadzić proces sprzedażowy, to wcale nie oznacza, że będzie ona bardzo dobrym managerem sprzedaży. I jeśli ta osoba została awansowana, to zamiast odkrywać „koło na nowo”, warto poprosić kogoś, kto pomoże jej odkryć własny potencjał i zaadoptować się na nowym stanowisku.

Pamięta Pan przykład takiego coachingu?

W jednej z firm nowy manager był uprzednio świetnym ekspertem w dziedzinie informatyki. Objął stanowisko dyrektora działu IT i już nie zajmował się komputerami i procesami. Zajmował się ludźmi. Jak sam powiedział, osiągnął swój stan niekompetencji. Do tej pory był szkolony w rozwiązywaniu problemów informatycznych, a nie problemów w komunikacji z ludźmi. W tej sytuacji rzeczywiście potrzebował wsparcia, aby zobaczyć inny fragment rzeczywistości i aspekt pracy biznesowej związanej z kontaktem z ludźmi. Miałem także przyjemność pracować z osobami z poziomu c-level, czyli z prezesami, którzy obejmowali swoje nowe stanowisko i potrzebowali kogoś, kto pomoże im się na tym stanowisku odnaleźć. Wspólnie budowaliśmy plan realizacji misji, którą mają do spełnienia w tej organizacji.

Klienci sami dostrzegają potrzebę, aby wziąć udział w procesie coachingowym?

Czasami są to klienci, którzy są „zesłani” na coaching z różnych powodów. Na przykład ktoś zauważył, że są zbyt autorytarni, a konkretnie zostali oskarżeni o mobbing i nie radzą sobie z własną agresją. Przekroczenie tego problemu jest niemal konieczne, aby mogli utrzymać swoją pracę. Są też mniejsze problemy, na przykład brak konsekwencji i nieumiejętność domykania projektów. Czasami interwencje dotyczą nadmiernie krytycznych poszczególnych osób, które mają destruktywny wpływ na zespół. Stwarzają nie tylko problemy sobie, ale również grupie. Są też sytuacje, gdy szef po prostu nie potrafi sobie poradzić z własnym zespołem. Czuje, że nie ma autorytetu albo pozycji, ponieważ jest nowy lub po prostu zauważa, że mógłby jeszcze dużo osiągnąć w tym zakresie.

Z coachingu rozwojowego w szczególności korzystają osoby, które chcą lepiej siebie poznać. Potrzebują kogoś jak lustra po to, żeby się w nim przejrzeć i odnaleźć swoje mocne strony.

Jakie są najnowsze trendy w zarządzaniu i w leadershipie? Co jest teraz najbardziej pożądane w światowym biznesie?

Cały świat myśli w kategoriach bycia coraz bardziej innowacyjnym. Jeśli mówimy ściśle o przywództwie, to pożądana jest również umiejętność inspirowania ludzi do tego, żeby radzili sobie ze zmianą i potrafili zwycięsko przechodzić przez trudne momenty.

Jakie są skuteczne metody takich działań?

W procesie zarządzania zmianą wykorzystuje się obecnie business storytelling.

W organizacjach często mówi się w sposób abstrakcyjny, zwłaszcza jeżeli używa się takich wytartych słów jak „optymalizacja”, „przyśpieszanie”, „go to market”, „zwiększanie zaangażowania”. Taki abstrakcyjny język jest oderwany od rzeczywistości, w związku z tym ludzie mają kłopot z połączeniem tych pojęć z rzeczywistością. Dlatego zejście na poziom przykładu, opowiadanie realnych historii, jest egzemplifikacją tego, co na poziomie abstrakcyjnym pokazujemy w prezentacji na ekranie. Jeżeli nie potrafimy skonkretyzować jakiejś idei i przełożyć jej na poziom realnych codziennych doświadczeń ludzi, to pozostanie ona tylko ideą. Kiedy zejdziemy na poziom konkretu, przykładu, opowiemy historię, to w tym momencie ludzie zaczną tę ideę widzieć, słyszeć i czuć. Potrafią sobie ją wyobrazić i odnajdują jej połączenie z własnym doświadczeniem. Prawdziwe zrozumienie pojawia się dopiero wtedy, kiedy łączymy pewną teoretyczną koncepcję z doświadczeniami.

W związku z tym, business storytelling to nie jest opowiadanie bajek, ale opowiadanie pewnych historii. Amerykanie są w tym doskonali, co więcej, w tej chwili wiodący trend marketingowy - budowanie pozycji marki, w oparciu o tworzenie jej legendy.

Jak budować taką historię? W jaki sposób inspirować ludzi do działania?

Nie osiągniemy tego dzięki ładnym obrazkom w prezentacji. Dobry opis procesu też tego nie załatwi. Potrzebujemy czegoś więcej. I dobry lider potrafi to zrobić. W Internecie krąży bardzo wiele klipów i filmików z różnego rodzaju motywacyjnymi wystąpieniami. Dlaczego mają one taką oglądalność? Dlatego, że ludzie lubią słuchać historii. I jeśli do tego ta historia jest dobrze opowiedziana, znajduje potwierdzenie w faktach, a dodatkowo mówca jest naszym autorytetem, to w tym momencie zmienia się postawa u odbiorców. Są motywowani i inspirowani przez swojego lidera. Z tego powodu liderzy potrzebują doskonalić swoje narzędzia, aby porywać ludzkie serca i angażować do działania.

Galeria

coaching_leadership_2.jpg coaching_leadership.jpg

ZAMIAST SESJI GRUPOWEJ
UMÓW SIĘ NA INDYWIDUALNE SPOTKANIE

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Zapisz się do newsletter'a: